czwartek, 25 czerwca 2015

Książka: Miecz Przeznaczenia

                            
                                                  MIECZ PRZEZNACZENIA
                                            Drugi tom opowiadań wiedźmińskich



,,Wiedźmiński kodeks stawia tę sprawę w sposób jednoznaczny: wiedźminowi smoka zabijać się nie godzi.
To gatunek zagrożony wymarciem. Aczkolwiek w powszechnej opinii to gad najbardziej wredny. Na oszluzgi, widłogony i latawce kodeks polować przyzwala.
Ale na smoki – nie.
   Wiedźmin Geralt przyłącza się jednak do zorganizowanej przez króla Niedamira wyprawy na smoka, który skrył się w jaskiniach Gór Pustulskich. Na swej drodze spotyka trubadura Jaskra oraz – jakżeby inaczej – czarodziejkę Yennefer. Wśród zaproszonych przez króla co sławniejszych smokobójców jest Eyck z Denesle, rycerz bez skazy i zmazy, Rębacze z Cinfrid i szóstka krasnoludów pod komendą Yarpena Zigrina. Motywacje są różne, ale cel jeden. Smok nie ma szans."
                                                         -opis z tyłu książki


SPIS OPOWIADAŃ W KSIĄŻCE
- Granica możliwości
- Okruchy lodu
- Wieczny ogień
- Trochę poświęcenia
- Miecz przeznaczenia
- Coś więcej


Wybitna! Genialna! Wspaniała! Takimi słowami opisuję moje wrażenia po przeczytaniu tej książki. I tylko takie przychodzą mi do głowy. Mogę nawet powiedzieć Arcydzieło. Dlaczego aż tak oceniam? Odpowiedz jest bardzo prosta i banalna. Czytając pochłaniałam każde zdanie, każdy wyraz. Nie mogłam oderwać się od niesamowitych przygód Geralta, które wciągnęły mnie dogłębnie. W wspaniałą fabułę została też wplątana dawka humoru. Świat jaki stworzył Sapkowski jest do nie opisania, ja nie potrafię opisać go słowami, bo podczas czytania tak się wczułam, że momentami dech mi zapierało. A na dodatek to jak opisane zostały w książce sceny walk. Niesamowicie. Magiczna książka, ot co. 
Wspaniale się czytało. Naprawdę. Już z chęcią sięgam po dalsze tomy. Nie potrafię napisać tego co czułam czytając ,,Miecz Przeznaczenia".  Nic mi do głowy nie przychodzi. Mam w niej pustkę. Wielką pustkę. Słowa uciekają mi gdzieś daleko. Ale nigdy nie zapomnę wrażeń jakie doznałam gdy czytałam tą książkę i chyba na tym skończę tą recenzje. Jeszcze raz powtórzę to co napisałam wcześniej. Wspaniała! Genialna! Wybitna!

                                                                        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz