piątek, 10 lipca 2015

Anima: Chibi Vampire

                                                            CHIBI VAMPIRE


   Kategorie: Komedia, Romans
   Reżyser: Shin'ichiro Kimura
   Rok wydania: 2005
   Czas trwania: 22x23min

  
   Karin Maaka jest dosyć nie typowym wampirem. Zamiast pić krew, jak reszta jej rodzinny, Karin ją produkuje. W rezultacie, gdy jej poziom krwi się podniesie, ma ogromny wybuch krwotoku z nosa. Ale to nie koniec jej dziwactw. Karin chodzi normalnie do szkoły, a słońce nic jej nie robi. Ta wampirzyca kocha promienia słoneczne. Nie reaguję również na zapach czosnku. Nie lubi ciemności i woli w nocy spać.
   Pewnego dnia do jej klasy dochodzi nowy uczeń ze strasznym wzrokiem - Kenta Usui. Kiedy Karin pierwszy raz go zobaczyła zemdlała. Ale nie było stracenie przytomności z powodu zachwytu nowym uczniem. Nie. Karin zemdlała, ponieważ jej poziom krwi szybko się podniósł. Wampirzyca wymyśla, że będzie unikać nowego ucznia, by nie doszło do krwotoku. Lecz jednak nie udaje się jej plan... Kenta Usui odkrył tajemnice Kariny.


    ,,Chibi Vampire" przetłumaczone na polski ,,Wampirzyca Karin". Cóż, na początku anime może wydawać się nudne. Mi się wydawało, że jest. Ale jak zaczęłam oglądać dalsze odcinki to zaciekawiło mnie to anime. Nie jest to typowa opowieść o wampirach, które straszą po nocach i wypijają krew ludzką. Nie. To nie tutaj. Jest to coś zupełnie przeciwnego, a mianowicie Karin jest przeciwieństwem wampira. No bo teraz tak się zastanowić. W innych animach o wampirach jest zwykle tak, że boją się one słońca, nie lubią czosnku, krzyży i tak dalej. A na Karin to w ogóle nie działa. Tutaj wampiry piją akurat konkretną krew. Na przykład starszy brat Karin - Ren. On piję krew ludzi, którzy mają duży nadmiar stresu. Dla niego to wymarzony posiłek. Jej matka piję krew ludzi kłamliwych, a ojciec dumnych. Karin ma jeszcze młodszą siostrzyczkę - Anju, która moim zdaniem jest urocza i ją najbardziej polubiłam.
     Mogę się uczepić trochę kreski. Raz była naprawdę ładna, a raz okropna. Nie wiem z czego to wynika, ale wkurzyło mnie to. A czasem postacie były tak chudo narysowane, że można było powiedzieć, że mają anoreksję. A zwłaszcza mężczyźni (chodzi mi o Kenta Usui).
    Ale tak naprawdę bardzo miło się oglądało. Można było się pośmiać i... znów przyłapałam się na tym, że prawie się na ostatnich odcinkach popłakałam. A fabuła jest bardzo oryginalna. Anime powstało na podstawie mangi Yuna Kagesaki, która jest już skończona. Teraz trochę żałuję, że odcinków było tylko dwadzieścia cztery. Bardzo szybko obejrzałam ,,Chibi Vampire". I jest moim zdaniem warte obejrzenia.

                                                                             

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz