sobota, 6 czerwca 2015

Anime: Brother Conflict

                                                    BROTHER CONFLICT

                                                                                                             
           Kategorie: Komedia, Romans
           Reżyser: Atsushi Matsumoto
           Rok wydania: 2013
           Czas trwania: 13x24min


    Większość z Was ma rodzeństwo, prawda? Często jest tak, że miedzy braćmi lub siostrami jest konflikt... lecz kiedy się nie ma tego rodzeństwa życie staje się nudne. Więź między rodzeństwem jest moim zdaniem piękna i można ją dostrzec gdy jedno ma problemy, a drugie go wspiera i dodaje otuchy. Wspaniałe, prawda?  Brother Conflict jest animą o pewnej dziewczynie - Ema Hinata, która jest jedynaczką i nie ma matki. Jej ojciec znalazł miłość swojego życia, Miwę Asahina, z którą postanawia spędzić resztę życia. Miwa jest matką trzynastu synów. Ema wreszcie ma rodzeństwo, o którym tak marzyła.

      Fabuła jest banalna i niezbyt mnie akurat zainteresowała. Ema stała się przyczyną konfliktu między braćmi, bowiem każdy z nich nie odwołanie się w niej zakochał. Anima nie ma zbytnio nic ciekawego do zainteresowania, choć nie oglądałam jej z własnej woli, bo zostałam do tego zmuszona przez pewną osobę, jeden moment mnie poruszył, gdy jeden z braci - Louis, powiedział, że ludzi nie łączą więzy krwi, lecz ich serca. W anime była też ładna kreska, lecz nie podobały mi się nosy bohaterów... wiem czepiam się, ale na prawdę kiedy stali bokiem, a zwłaszcza Ema, ich nosy były długie i spiczaste.  Ale ogólnie buśki ładne.


     Oczywiście jak w każdej anime mam swojego ulubieńca.  Jest to Tsubaki, jeden z braci. On pierwszy wyznał jej miłość.
               


                Takie małe pytanie. Czy kobieta może urodzić tyle dzieci i dlaczego nie trafiła się ani razu dziewczynka? Cóż, ale jest to tylko anime. Przecież jej autor może wszystko w niej zamieścić.  Każdy z tych chłopaków był naprawdę kimś. Jeden to młody piosenkarz jest też lekarz, twórca gier komputerowych, koszykarz, pisarz, dwaj seiyuu, fryzjer, prawnik, mnich, dwaj licealiści, i jeden najmłodszy, który chodzi do podstawówki. Jak ta kobieta mogła wychować sama tylu inteligentnych ludzi? 
                                                                             

1 komentarz:

  1. Tak już bywa... W anime hak coś raz się zrobi to zostanie tam do końca. Upadł ci kubek? Trudno, było uważać jak leziesz, teraz skorupy przyrosły do parkietu i będą leżały do końca świata. Bywa. Raz się urodzi chłopiec? Trudno, dalej już robota hurtowa... Czy tylko mi się przypomina jakiś wątek o gościu co rozpaczał nad tym, że ma córek na pęczki, a potem zrobił z nich drużynę koszykarską?

    OdpowiedzUsuń