czwartek, 23 lipca 2015

Anime: Bungaku Shoujo


                                                       BUNGAKU SHOUJO



Typ: Film
Kategorie: Komedia, Dramat, Romans 
Reżyser: Shunsuke Tada
Rok wydania: 2010 
Czas trwania: 100min 

     To opowieść o Konoha Inoue i ,,literackiej dziewczynie" Touko Amano. Pewnego dnia pod drzewem magnolii, przypadkiem natknął się na nią. Odkrył jej sekret. Dziewczyna ma dziwny zwyczaj jedzenia kawałków kartek książek. Okazuję się, że to sprawia jej wielką przyjemność. Za to że odkrył jej sekret zaciąga go do klubu literackiego gdzie dotychczas była ona jedynym członkiem. ,,Literacka dziewczyna" chce by chłopak pisał jej historie, które potem będzie zjadać.  Konoha Inoue przychodzi po lekcjach pisać dla Touko Amano ,,przekąski". Dziewczyna zamiast jeść chleba i wodę, żywi się historiami.


Chyba łzy mi się już skończyły. Wypłakałam się na innych animach i tu już nie poleciały, chociaż miały taki zamiar. Jest to film na podstawie powieści ilustrowanej Mizukiego Nomura. Myślałam, że jest to anime z odcinkami, ale kiedy już miałam zamiar oglądać zdziwiłam się trochę, że jest tylko jeden odcinek. Poszperałam trochę czy może nie dodali więcej czy usunęli itp. Ale jak to ja nigdy nie przeczytam do końca. Było napisane jak byk, że to film... Cóż, chyba nie jestem zbyt spostrzegawcza. Natrafiłam na ten film animowany przypadkiem. Szukałam jak zawsze jakiegoś interesującego anime do obejrzenia. Czytałam różne opisy, recenzje i tak dalej. I tu nagle coś nie typowego. Po pierwsze zaskoczyło mnie trochę, że główna bohaterka je papier. Ale jak wczytałam się dalej to jeszcze bardziej mnie zainteresowało. Dziewczyna nie je i nie piję, lecz żywi się historiami. Dla mnie brzmiało to interesująco. Więc postanowiłam, że obejrzę. Nie zawiodłam się, ale ten film zostawił po sobie niedosyt. W filmie, co mi bardzo się spodobało, była mowa o książkach i ich pisarzach. Ale nie był to tylko film, że sobie rozmawiają jaką ktoś przeczytał powieść i tak dalej. Nie. Nie o to tu chodziło. Fabuła bardziej opierała się na przyjaciółce Konohy ( On ma na nazwisko liść... Konoha), która próbowała popełnić samobójstwo na jego oczach. Skoczyła z dachu. Dla mnie to trochę egoistyczne. Nie chcę więcej pisać na ten temat, bo spoileruje. No, ale moim zdaniem popełnić samobójstwo na oczach przyjaciela jest egoistyczne. Potem takiemu komuś może popsuć się psychika, może czuć się winny, że to przez niego, a potem on też popełni samobójstwo. Takie jest moje zdanie na ten temat. Niezaprzeczalną zaletą filmy jest grafika. Najbardziej podobało mi się jak gwiazdy odbiłaby się od jeziora. Piękne. Lecz uczepię się kreski. Moim zdaniem nie należy ona do najpiękniejszych. Cóż, tak bywa. Ale nie była, aż taka zła. Czasem była naprawdę ładna. Czasem. Ciekawie się oglądało, przyznam. Na pewno moim zdaniem warto obejrzeć. Są również trzy OVA, które powstały po filmie i mam zamiar je obejrzeć. Więc tak na zakończenie tej recenzji film mi się bardzo spodobał i myślę, że spróbujecie go obejrzeć i Wam również przypadnie do gustu.

                                                                              

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz