poniedziałek, 13 lipca 2015
Anime: Tasogare Otome x Amnesia
TASOGARE OTOME X AMNESIA
Kategorie: Horror, Romans, Tajemnica
Reżyser: Shin Onuma
Rok wydania: 2012
Czas trwania: 22x24min
Teiichi Niiya, uczeń liczącej sobie kilkadziesiąt lat Akademii Seikyou. Niezliczone przebudowania sprawiły, że budynki gimnazjum i liceum są niczym puzzle, przechowują w swych murach 60 lat historii. Niektóre klasy zmieniono na magazyny. Są tu schody, których nikt już nie używa. Niektóre korytarze prowadzą donikąd. Budynki tworzą jeden wielki labirynt. Przez to powstało wiele historii o paranormalnych zjawiskach. Teiichi Niiya chodząc po opuszczonych pomieszczeniach przypomina sobie pewną historię, krążącą po szkole, o pewnym duchu, akurat wtedy kiedy zabłądził. Historia zaczyna się tak. Podobno w starym budynku szkoły jest duch. Jest tam duże lustro. Zawsze, kiedy tylko przed nim staniesz, nigdy, choćby nie wiem co się działo, nie odwracaj się za siebie. W pewnym momencie Teiichi wchodzi do jakiegoś starego, zakurzonego magazynu. W tym magazynie stoi duże lustro. I jak to rządzenie losu, Teiichi obejrzał się za siebie. Za nim stała dziewczyna o czarnych długich włosach, bladej cerze i o wąskich oczach. Była wysoka i szczupła. Teiichi szybko zaprzyjaźnia się z duchem o imieniu Yuuki. Yuuki ma amnezję. Nie pamięta jak wyglądało jej życie, ani jak zmarła. Razem zaczynają szukać jakiś wskazówek o śmierci Yuuki. Yuuki zakłada klub zajmujący się zjawiskami paranormalnymi. Do klubu dołączają jeszcze dwie dziewczyny. Okazuję się, że w szkole jest jeszcze jeden duch, który już nie jest taki miły jak Yuuki.
Najbardziej podobał mi się opening no i oczywiście Yuuki. Yuuki moim zdaniem jest pozytywną osobą, pełną szczęścia i zawsze się stara być uśmiechniętą Za życia myślała bardziej o innych niż o sobie. Można powiedzieć, że zakochałam się w tej postaci. Jest tajemnicza, mroczna, ale zarazem urocza, słodka i błyskotliwa. I nie jest tylko piękna w środku, oczywiście ma jakieś wady jak każdy, ale również na zewnątrz jest śliczna. Nie wiem czemu, ale kiedy oglądałam to anime za bardzo się chyba wczułam. Trzeci raz mi się to zdarzyło. Na ostatnim odcinku płakałam ze smutku i ze szczęścia jednocześnie. Ryczałam jak bóbr. W ogóle fabuła jest oryginalna. Mroczna i śmieszna. Co tu dużo mówić. Jest na pewno warte obejrzenia. I to jak. A na dodatek kreska. Piękna. Wspaniała. Akurat odpowiadała moim oczekiwaniom z czego jestem bardzo zadowolona... Dalej w oczach mam łzy...
No to tak. Przyznam również, że oglądałam to anime kiedy byłam sama w domu i to nie był najlepszy pomysł. Jak napisałam wcześniej fabuła była śmieszna i mroczna. Jeśli ktoś ma za bardzo pobudliwą wyobraźnie niech lepiej się zastanowi lub zaprosi mnie do siebie to razem z nim obejrzę. Ale ja mam właśnie pobudzą wyobraźnię i podczas oglądania co chwilę zerkałam za siebie czy coś tam nie stoi. Ogólnie jakieś dziwne miałam wrażenia. Lecz w anime właśnie mówiono, że jak coś sobie wmówisz to potem to widzisz i tak dalej. To właśnie wszystko siedzi w twojej głowię. Dobra koniec tego tematu, bo znów wyobraźnia działa mi na większych obrotach.
Autorka świetnie stworzyła historię całej tej sprawy. Są w niej elementy nadprzyrodzona, ale dalej historia jest realistyczna. Widać, że skupiła się wyłącznie na głównych bohaterach. Były dwa czy trzy odcinki z jeszcze jedną postacią, ale całą sprawą zajmuje się tylko ta czwórka. Można powiedzieć, że nic nie wiemy o ich życiu prywatnym za murami szkoły. Na samych końcu dowiadujemy się tylko o jednym członku rodzinny Teiichi'ego. No i jeszcze wcześniej o kilku członkach rodzinny jednej dziewczyny z klubu - Kirie Kanoe. Właściwie to jeszcze ciekawą postacią była właśnie Kirie. Dziewczyna na ogół twarda, która zawsze wszystko ma pod kontrolą, ale tak naprawdę jest miękka... płochliwa. Autorka miała świetne pomysły i szkoda, że powstało tylko dwanaście odcinków. A, anime powstało (jak zwykle) na podstawie mangi Maybe. Śmieszne imię. ,,Może".
A tak na koniec to polecam gorącą to anime osobą, które lubią romanse z szczyptą grozy. Dla mnie to idealny przepis na anime.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Szczerze mówiąc jestem fanką postaci drugoplanowych, więc skupienie się na głównych bohaterach i to tylko w odniesieniu do szkoły mnie nie przekonuje. Mimo wszystko brzmi całkiem sympatycznie, więc jak już skończę oglądać po raz setny Atak Tytanów (cicho, hejty na bok. I tak uwielbiam) to może obejrzę...
OdpowiedzUsuńTeiichi... Mam wrażenie, że on na zasadzie 'inni 'czarne', to ja 'białe'' Nie odwracaj się - no to się odwróci i wyczaśnie se kochankę ducha... Która jakby nigdy nic zaczęła chodzić do szkoły, jak rozumiem. Spoko. W anime wszystko jest możliwe ^^
Prawda w Animie wszystko jest możliwe :3 ale to nie wykracza jeszcze granic normalnego życia. Dla mnie to anime ma jeszcze taki jakby morał.
Usuń